Moje książki

Bodajże w 1993 roku skończyłem pisać „Survival po polsku”. Czekając na wydanie zdążyłem jeszcze to czy tamto dopisać. W 1996 roku — udało się. Nie byłem jednak przy tym obecny, gdyż przebywałem za granicą w jednej z dwóch największych podróży mego życia. Zostałem zaproszony do stanu Georgia-US przez przyjaciela mego ojca. Obaj byli w tej samej kompanii w 1. Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej dowodzonej przez generała Stanisława Sosabowskiego. Obaj walczyli w desancie pod Arnhem. Obaj spotkali się po 50 latach od Bitwy, na uroczystościach upamiętniających te wydarzenia. A potem już — w Marietta koło Atlanty, dokładnie w czasie, gdy trwały tam przygotowania do olimpiady 1996 roku.

W 1999 miałem napisaną drugą książkę. Ponieważ użyłem w niej sporo tekstu z książki pierwszej, wstyd mi było nadawać jej nowy tytuł — choć wydawniczo spełniony był warunek „nowego tytułu” — wyszła pod tytułem „Survival po polsku. Nowa edycja”. Stało to się w 2001 roku. Postanowiłem jednak ukazać kluczowe momenty powstawania książki i w tekście znajdziecie zwroty mówiące, który to jest właśnie rok, kiedy dopisuję właśnie dodatkowy akapit. Ta książka przyczyniła się z kolei do tego, że odbyłem drugą największą podróż mego życia. Romuald Koperski zaprosił mnie na swój rajd samochodowy Gdańsk-Magadan-Gdańsk, zwany TRANSSYBERIA GIGANT 2004.

Jest już i trzecia, czyli III Edycja