Przesłuchanie emocji ®

Zdolność do przesłuchania własnych emocji jest cechą nabytą. Uzyskuje się ją dzięki zrozumieniu mechanizmu działania i ćwiczeniu. Polega na wglądzie w swój bieżący stan emocjonalny. Wynikiem jest stonowanie emocji, czyli… kontrola nad nimi.

Pierwszym etapem jest wyróżnienie emocji, o którą nam chodzi i nazwanie jej. Nie chodzi wcale o nazwanie jej oficjalną, naukową nazwą, lecz po swojemu. Powinniśmy mieć pewność, że następnym razem mamy do czynienia z tą samą emocją. W fazie ćwiczeń wybieramy dobrze identyfikowalne emocje (rozbawienie, złość) i przyjrzyjmy się im. Niech to będzie początkowo ‚niedbałe spojrzenie’ (emocja nie powinna zorientować się, że ją obserwujemy — nasza konstatacja powinna polegać jedynie na stwierdzeniu: „Ocho, pojawiła się…!”  Przydatne okazuje się — znane w socjoterapii stosowanie — samoopisu (co odczuwam w ciele, co odczuwam w myślach, co odczuwam w emocjach?) ‚TU I TERAZ’.

Drugim etapem będzie nieukrywana, wręcz demonstracyjna obserwacja. Metody opisane poniżej należy stosować w przedstawionej właśnie kolejności. Kiedy to nam się uda — bierzmy emocję na przesłuchanie…

Przyjrzenie się emocjom

  • Metoda lustra:
    W momencie wystąpienia silnej, znanej nam emocji, należy w miarę szybko stanąć na przeciwko lustra i spojrzeć na siebie w tym stanie. Ocenie podlega porównanie tego, co się obecnie czuje, z wyglądem własnej twarzy: jej kolorem, napięciem mięśni, mimiką. Tu pojawi się zupełnie nowa emocja — będzie nią emocja „reakcji na nas samych w stanie poprzedniej emocji”. Nazwijmy ją jakoś. No, śmiało…
  • Metoda imaginacji A:
    W momencie wystąpienia silnej, znanej nam emocji, należy w miarę szybko wyobrazić sobie inną emocję, która mogłaby towarzyszyć sytuacji, gdybyśmy uznali, sytuacja ta miałaby dla nas zupełnie inne znaczenie. Jeśli się pojawi — nazwijmy ją.
  • Metoda imaginacji B:
    W momencie wystąpienia silnej, znanej nam już emocji, należy wyobrazić siebie samego w zupełnie innej sytuacji, w której czujemy się w roli tego, który „rządzi”. Zwróćmy uwagę czym różnią się te emocje.
  • Metoda wyjścia:
    W momencie wystąpienia silnej, znanej nam emocji należy w miarę szybko wyjść „z siebie” i poczuć się osobą nam towarzyszącą: powiedzmy sobie tekst wsparcia, czyli to, co byśmy sobie powiedzieli będąc świadkiem sytuacji (oczywiście zorientujemy się, że nieskuteczne są zdawkowe, standardowe i oklepane zdania typu: „Wszystko będzie dobrze”). Czy pojawiła się nowa emocja?

Przesłuchanie emocji
Czując pojawienie się emocji należy zadać sobie (swej emocji) pytania:

  • Jaką jesteś emocją?
  • Jakie jest twoje znaczenie dla mnie?
  • Czy mogę cię wykorzystać dla mojej korzyści?
  • Czy mogę cię wymienić na inną emocję?

Jeżeli ktokolwiek sądzi, że przedstawiona metoda ma „jakby dziecinny, przedszkolny charakter” — przykro mi. Nie mam więcej do powiedzenia już nic. Radźcie sobie! Pamiętajcie tylko, że w stresie, pod wpływem emocji, rozwalamy sobie życie na bardzo poważnie, po dorosłemu…