{"id":5423,"date":"2017-04-06T11:01:03","date_gmt":"2017-04-06T09:01:03","guid":{"rendered":"http:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/?page_id=5423"},"modified":"2017-04-06T13:03:49","modified_gmt":"2017-04-06T11:03:49","slug":"alez-gospodarzu","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/?page_id=5423","title":{"rendered":"Ale\u017c gospodarzu&#8230;"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\">Jest taka miejscowo\u015b\u0107 na po\u0142udniu Polski, w kt\u00f3rej wci\u0105\u017c pada. Mo\u017ce nie \u201ewci\u0105\u017c\u201d, ale kiedy tam jestem, to zawsze mam troch\u0119 deszczu, a w dodatku pewna pani piosenkarka \u2014 lubi\u0119 j\u0105 bardzo, ale nie w takiej chwili \u2014 zawsze mi wy\u015bpiewuje, \u017ce mi pada tam, gdzie w\u0142a\u015bnie jestem i dok\u0142adnie wtedy, kiedy akurat mi pada tam, gdzie w\u0142a\u015bnie jestem. My\u015bl\u0119, \u017ce to jasne. <a href=\"#_ftn1\" name=\"_ftnref1\"><sup>[1]<\/sup><\/a><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tu\u017c ko\u0142o owej miejscowo\u015bci jest g\u00f3ra, kt\u00f3r\u0105 obowi\u0105zkowo si\u0119 \u201ezalicza\u201d, z tym wi\u0119ksz\u0105 przyjemno\u015bci\u0105, \u017ce na szczycie jest \u0142adny widok i spore jagodowisko.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pewnego dnia poszli\u015bmy tam w sz\u00f3stk\u0119, ja z m\u0142odymi obozowiczami (prawie co roku organizuj\u0119 niewielkie obozy w\u0119drowne). Gdy byli\u015bmy na g\u00f3rze, doznali\u015bmy pewnego rozczarowania, gdy\u017c jagodowisko niczym szczeg\u00f3lnym nas nie skusi\u0142o, a widok da\u0142 si\u0119 skutecznie wyrugowa\u0107 przez brzydkie chmury. Kiedy schodzili\u015bmy ku naszej miejscowo\u015bci, dosz\u0142o do jakiego\u015b porozumienia mi\u0119dzy ni\u0105 a chmurami, aby piosenkowej tradycji sta\u0142o si\u0119 zado\u015b\u0107. Pola\u0142o si\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Szcz\u0119\u015bliwie las by\u0142 g\u0119sty. Pokapa\u0142o na nas, pokapa\u0142o, ale gdy ju\u017c wyszli\u015bmy spod drzewiastego parasola, ulewa nagle usta\u0142a. Stwierdzili\u015bmy, \u017ce znale\u017ali\u015bmy si\u0119 na dole znacznie wcze\u015bniej ni\u017c planowali\u015bmy i jeste\u015bmy na tyle doro\u015bli, \u017ceby to wykorzysta\u0107 w miejscowej restauracji, gdzie by\u0142o dobre piwo. Jak pomy\u015blano, tak wykonano.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W restauracji okaza\u0142o si\u0119, \u017ce pompa od beczki nawali\u0142a i piwa nie b\u0119dzie, chyba \u017ce zostanie naprawiona do godziny 19. Restauracja mia\u0142a t\u0119 tradycj\u0119, \u017ce ko\u0144czy\u0142a sprzeda\u017c piwa godzin\u0119 przed zamkni\u0119ciem lokalu. Jako \u017ce w\u0142a\u015bciwie nie mieli\u015bmy ju\u017c nic szczeg\u00f3lnego do roboty, roz\u0142o\u017cyli\u015bmy na stoliku karty i zagrali\u015bmy sobie w bryd\u017ca. Wiecz\u00f3r by\u0142 naprawd\u0119 mi\u0142y. Zrobi\u0142o si\u0119 ju\u017c zupe\u0142nie sympatycznie, gdy o 19.30 pani zza lady og\u0142osi\u0142a, \u017ce pompa jest czynna, a ze wzgl\u0119du na por\u0119 sprzeda piwo jedynie tym, kt\u00f3rzy wytrwale czekali. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce g\u0142\u00f3wnie nam.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jeden kufelek nigdy nie by\u0142 grzechem, a wi\u0119c maj\u0105c naprawd\u0119 czyste sumienie w\u0119drowali\u015bmy sobie spokojnie szos\u0105 ku naszemu obozowisku. Zapad\u0142 ju\u017c zmierzch. A w tutejszych g\u00f3rach wieczory bywaj\u0105 bardzo ch\u0142odne, zw\u0142aszcza w lipcu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tote\u017c niezwykle zdziwi\u0142 nas id\u0105cy drog\u0105 z naprzeciwka golas. Golas sam w sobie, zw\u0142aszcza gdy nie jest golasem ca\u0142kowitym, a wi\u0119c \u201eadamowym\u201d, nie jest jeszcze niczym dziwnym, no ale na szosie? O zmierzchu? Gdy nie da si\u0119 opala\u0107? Kiedy w dodatku jest po prostu zimno?!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dziwnie zamilkli\u015bmy, jakby\u015bmy postanowili przej\u015b\u0107 przez to do\u015bwiadczenie \u017cyciowe z godno\u015bci\u0105 i bez s\u0142owa skargi. Ale golas nie milcza\u0142. Odj\u0105\u0142 r\u0119k\u0119 od twarzy \u2014 mo\u017ce od ch\u0142odu bola\u0142 go z\u0105b albo zmarz\u0142 mu policzek \u2014\u00a0i\u00a0spyta\u0142, czy nie widzieli\u015bmy drugiego golasa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Mia\u0142 tupet, trzeba przyzna\u0107. Pospiesznie odpowiedzieli\u015bmy, \u017ce nie, a on zawr\u00f3ci\u0142 i ruszy\u0142 w drog\u0119 powrotn\u0105. Razem z nami.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Trzeba by\u0142o to jako\u015b za\u0142atwi\u0107. Ostro\u017cnie spytali\u015bmy, co si\u0119 sta\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce m\u0142odziak wraz ze swym bratem i koleg\u0105 dotarli na szczyt g\u00f3ry z widokami i jagodowiskiem wkr\u00f3tce po nas. Gdy lun\u0119\u0142o, postanowili zej\u015b\u0107 skr\u00f3tami. Jak pami\u0119tacie, wkr\u00f3tce przesta\u0142o pada\u0107, oni jednak szli terenem otwartym i w odr\u00f3\u017cnieniu od nas, byli pod koniec mokrzy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Widz\u0105c budowany na stoku g\u00f3ry dom, maj\u0105cy ju\u017c zadaszenie, postanowili wykorzysta\u0107 kawa\u0142ek suchego miejsca. Roz\u0142o\u017cyli sobie mokre ubrania i ju\u017c mieli si\u0119 ubra\u0107 w suche rzeczy, wydobyte z plecak\u00f3w, gdy zjawi\u0142 si\u0119 gospodarz.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">C\u00f3\u017c, nie by\u0142 on nigdy w Wersalu, do pracy fizycznej zaprawiony od dziecka, a i budow\u0119 cia\u0142a mia\u0142 niczego sobie. Kiedy nasz opowiadacz odzyska\u0142 przytomno\u015b\u0107, na dworze by\u0142o ciemno, nie by\u0142o nigdzie brata i kolegi, przy majacz\u0105cym w ciemno\u015bci budynku sta\u0142 kto\u015b z solidnym dr\u0105giem. W budynku zosta\u0142y plecaki i mokra oraz sucha odzie\u017c.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Opowie\u015b\u0107 wzbudzi\u0142a w nas ch\u0119\u0107 pomocy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Bez s\u0142owa, nagle, wszyscy skr\u0119cili\u015bmy ku budynkom na wzg\u00f3rzu, wskazanym przez golasa. Wspinali\u015bmy si\u0119 po stromym zboczu, sapi\u0105c nie tyle z wysi\u0142ku, co ze z\u0142o\u015bci na ludzk\u0105 g\u0142upot\u0119. Z ciemno\u015bci powoli wy\u0142ania\u0142y si\u0119 szczeg\u00f3\u0142y budowli: fragment rusztowania, jakie\u015b deski oparte o stoj\u0105ce ju\u017c \u015bciany domu, betoniarka&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wy\u0142oni\u0142a si\u0119 te\u017c samotna posta\u0107 z dr\u0105giem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014\u00a0Dzieee&#8230;! \u2014 warkn\u0119\u0142a \u2014 Dzieee&#8230;! Jazda st\u0105d!\u00a0<sup><a href=\"#_ftn2\" name=\"_ftnref2\">[2]<\/a><\/sup><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">By\u0142o to warczenie \u201ena wszelki wypadek\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Chcieli\u015bmy tylko porozmawia\u0107 \u2014 zacz\u0105\u0142em \u0142agodnie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Z nikim nie bede rozmawia\u0107! \u2014 zdenerwowa\u0142 si\u0119 nagle dziadek; wzrok przyzwyczai\u0142 si\u0119 ju\u017c do ciemno\u015bci i\u00a0mo\u017cna by\u0142o zobaczy\u0107 zmi\u0119ty kapelusz oraz reszt\u0119. Nie by\u0142o na to za wiele czasu, bo dziadek wcale zgrabnie chwyci\u0142 lag\u0119 i tylko zafurcza\u0142a w powietrzu. Jeden z nas w ostatniej chwili odbi\u0142 koniec, kt\u00f3ry ju\u017c mia\u0142 umo\u015bci\u0107 si\u0119 na jego siedzeniu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Z nikim nie bede rozmawia\u0107! Syn pojecho\u0142 ju\u017c na milicje! <a href=\"#_ftn3\" name=\"_ftnref3\"><sup>[3]<\/sup><\/a><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Ale my tylko chcemy zabra\u0107 swoje rzeczy i sobie p\u00f3jdziemy \u2014 zaj\u0105kn\u0105\u0142 si\u0119 golas.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Potem mi \u0142owce poginom, tak?! \u2014 obruszy\u0142 si\u0119 dziadek \u2014 Rok temu baran zgino\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Po co nam owce? A rok temu to nas tu nie by\u0142o \u2014 zn\u00f3w zacz\u0105\u0142em, ale dziadek by\u0142 szybszy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Poooszli sobie, won! \u2014 rozdar\u0142 si\u0119 \u2014 Bo was tu zaraz! \u2014 zacz\u0105\u0142 tupa\u0107 i macha\u0107 lag\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce wobec naszej przewagi liczebnej dziadek b\u0119dzie wci\u0105\u017c naje\u017cony i nieprzyst\u0119pny. W kilku s\u0142owach przekaza\u0142em ch\u0142opakom, \u017ce by\u0142oby dobrze, gdyby odeszli sobie par\u0119 krok\u00f3w, a ja tu ju\u017c z dziadkiem wszystko za\u0142atwi\u0119. Targi, szczeg\u00f3lnie te wa\u017cne, powinny odbywa\u0107 si\u0119 bez \u015bwiadk\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Trwa\u0142y i trwa\u0142y. Pr\u00f3bowa\u0142em przez \u201egospodarzu\u201d, przez \u201eprosz\u0119 pana\u201d, przez \u201eojcze\u201d. <em>\u201eWasza racja<\/em> \u2014 m\u00f3wi\u0142em \u2014 <em>wasza, ale dop\u00f3ki nie uderzyli\u015bcie. Teraz was mog\u0105 do s\u0105d\u00f3w poda\u0107\u201d<\/em>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 A niech podajom! \u2014 miota\u0142 si\u0119 dziadek.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Spraw\u0119 przegracie na pewno, ludzie si\u0119 z was b\u0119d\u0105 \u015bmiali!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 A niech sie \u015bmiejom \u2014 dziadek pogodzi\u0142 si\u0119 z tym faktem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 A wie pan, ile teraz s\u0105dy kosztuj\u0105?!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 A mnie to nic nie obchodzi \u2014 odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 dziadek ty\u0142em do pilnowanej cha\u0142upy. Zmi\u0119k\u0142!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Ch\u0142opaki, bierzcie swoje rzeczy! \u2014 zawo\u0142a\u0142em w ciemno\u015b\u0107. Ruszyli\u015bmy zgarnia\u0107 wszystko do plecak\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Byli\u015bmy w po\u0142owie zgarniania, gdy co\u015b zahucza\u0142o, zaterkota\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Ja nie pozwoli\u0142em! Same tam po\u015bli! \u2014 rozdar\u0142 si\u0119 dziadek.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zobaczyli\u015bmy \u015bwiat\u0142a. Zobaczyli\u015bmy traktor. Zobaczyli\u015bmy gospodarza. Jako\u015b piorunem plecaki wyrwane z r\u0105k leg\u0142y zn\u00f3w pod \u015bcian\u0105; jako\u015b migiem wszyscy \u2014 i golas, i jego nowi pomocnicy \u2014 znale\u017ali si\u0119 na trawie przed domem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tylko ja za\u0142o\u017cy\u0142em r\u0119ce na piersi i stan\u0105\u0142em na przysz\u0142ym balkonie, jak samotny heros po\u015br\u00f3d huraganu, i oparty o przysz\u0142y parapet patrzy\u0142em na kolejne akcje, polegaj\u0105ce na wyrywaniu odzyskanej ju\u017c odzie\u017cy i plecak\u00f3w i wrzucaniu z powrotem do wn\u0119trza budynku. W\u0142a\u015bciwie sam nie wiem, sk\u0105d mi si\u0119 to wzi\u0119\u0142o, zwyczajnie stan\u0105\u0142em oparty, z za\u0142o\u017conymi r\u0119kami i patrzy\u0142em.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wreszcie gospodarz uzna\u0142, \u017ce zako\u0144czy\u0142 g\u0142\u00f3wn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 roboty, \u017ce pora odsapn\u0105\u0107, opar\u0142 si\u0119 o przysz\u0142y parapet ko\u0142o mnie i wykrzycza\u0142 tym w dole, \u017ce maj\u0105 si\u0119 tu wi\u0119cej nie pojawia\u0107, bo zat\u0142ucze. Jak b\u0119d\u0105 chcieli sobie zabra\u0107 swoje rzeczy, to musz\u0105 przyj\u015b\u0107 rano, z milicj\u0105. On na milicji by\u0142 i zg\u0142osi\u0142. Milicja ma uroczysto\u015b\u0107, wi\u0119c nie ma teraz czasu, rano b\u0119dzie mia\u0142a. A on tu b\u0119dzie pilnowa\u0142, wi\u0119c niech nie czekaj\u0105, tylko si\u0119 st\u0105d wynosz\u0105, i to szybko.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 S\u0142yszeli\u015bcie, co pan powiedzia\u0142?! \u2014 krzykn\u0105\u0142em \u2014 Jazda, na d\u00f3\u0142, tam sobie czekajcie ile chcecie, ale nie tutaj!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Popatrzyli na mnie nieco b\u0142\u0119dnym wzrokiem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 M\u00f3wi\u0119 do was! Czekajcie na dole!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Za\u0142apali. Przynajmniej jeden si\u0119 ockn\u0105\u0142 i poci\u0105gn\u0105\u0142 reszt\u0119 za sob\u0105. Teraz zostali\u015bmy sami, we dw\u00f3ch, bo dziadek przestraszony, \u017ce mu si\u0119 oberwie za wpuszczenie nas \u2014 te\u017c umkn\u0105\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dwie godziny rozmawia\u0142em. Dwie godziny! O zmianach w rz\u0105dzie. O podatkach. O rolnictwie. O po\u015brednikach, kt\u00f3rzy zarabiaj\u0105 na uczciwych rolnikach. O turystach, co nachodz\u0105 rolnik\u00f3w. O zmianach w rz\u0105dzie. O rolnikach, kt\u00f3rzy powinni sobie jako\u015b radzi\u0107 z po\u015brednikami. <em>Niech pan patrzy, to my w mie\u015bcie nie mamy o niczym poj\u0119cia!<\/em> O podatkach. A mo\u017ce im wyda\u0107 te plecaki? O zmianach w rz\u0105dzie. O rolnictwie. O zmianach w rz\u0105dzie. O\u00a0zmianach w rz\u0105dzie. O\u00a0rolnictwie. Robi si\u0119 zimno. O zmianach w rz\u0105dzie. Nie warto chyba tak sta\u0107 i marzn\u0105\u0107. O\u00a0rolnictwie. O podatkach. <em>Mo\u017ce im wyda\u0107 te plecaki?&#8230; Aha, no to ja po nich p\u00f3jd\u0119.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Id\u017acie po swoje rzeczy \u2014 powiedzia\u0142em na dole mocno zm\u0119czonym g\u0142osem \u2014 I nie zapomnijcie podzi\u0119kowa\u0107 za przechowanie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Kiedy ju\u017c wszyscy znale\u017ali\u015bmy si\u0119 na dole, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce odnalaz\u0142y si\u0119 dwa pozosta\u0142e golasy. Wszyscy trzej mogli si\u0119 spokojnie ubra\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W tym czasie s\u0142uchali\u015bmy opowie\u015bci brata naszego golasa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce po awanturze b\u0142\u0105ka\u0142 si\u0119 razem z koleg\u0105 po okolicy. Poniewa\u017c zacz\u0119\u0142o zmierzcha\u0107, postanowili jednak co\u015b zrobi\u0107 i udali si\u0119 na posterunek milicji. Na milicji by\u0142 ubaw, wi\u0119c milicja kaza\u0142a przyj\u015b\u0107 rano. Wolnym kroczkiem wr\u00f3cili wi\u0119c do \u201emiejsca zbrodni\u201d i&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W ciemno\u015bciach nagle pojawi\u0142y si\u0119 ostre \u015bwiat\u0142a. Us\u0142yszeli\u015bmy chrobot opon po \u017cu\u017clu, hamowanie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Nadchodzi odsiecz! \u2014 us\u0142yszeli\u015bmy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u201eJak w ameryka\u0144skim filmie\u201d<\/em> \u2014 pomy\u015bla\u0142em. P\u00f3\u017aniej okaza\u0142o si\u0119, \u017ce inni te\u017c tak pomy\u015bleli.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wszyscy te\u017c pomy\u015bleli jeszcze jedno: <em>\u201eTylko dla kogo ta odsiecz?\u201d<\/em> Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce dla nas. Milicja.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Jeste\u015bmy! Zaraz wam pomo\u017cemy!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Powiedzieli\u015bmy, \u017ce ju\u017c nie trzeba. Zdziwili si\u0119 bardzo.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Oddacie im te plecaki?!!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Mamy je.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Ja kto \u201emacie\u201d?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Normalnie, o! \u2014 tu s\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Jak to?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Normalnie, ten pan za\u0142atwi\u0142 \u2014 pokaza\u0142 na mnie pierwszy eks-golas.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">By\u0142o ciemno, wi\u0119c nie widzia\u0142em spojrze\u0144 milicjant\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Paaanie! My pana zatrudnimy! Tylko do nich! Paaanie! Oni wszyscy to wariaci! Ca\u0142a rodzina ma \u201e\u017c\u00f3\u0142te papiery\u201d! Paaanie! Oni do nas z wid\u0142ami wychodz\u0105! Albo z kos\u0105! Paaanie! Z nimi jeszcze nikt niczego nie za\u0142atwi\u0142! Paaanie!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zrobi\u0142o mi si\u0119 nieco ciep\u0142o, gdy pomy\u015bla\u0142em z kim to gaw\u0119dzi\u0142em.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Paaanie! Jak ten g\u00f3rol do nas przyszed\u0142, to my\u015bleli\u015bmy, \u017ce znowu chce nam jaki\u015b numer wyr\u017cn\u0105\u0107. A potem przyszed\u0142 ten go\u0142y m\u0142ody, to\u015bmy pomy\u015bleli, \u017ce do rana mo\u017ce poczeka\u0107 \u2014 w\u00f3deczka styg\u0142a! Ale jak potem komendant skojarzy\u0142, \u017ce to b\u0119dzie ta sama sprawa, to\u015bmy buty gubili, taki by\u0142 bieg do samochodu! Paaanie! Nie \u017cartujemy, dla nas to by\u0142 naprawd\u0119 strach!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">By\u0142 to rok szczeg\u00f3lnego kryzysu, co objawia\u0142o si\u0119 te\u017c w braku papieros\u00f3w. Z tej wielkiej rado\u015bci, \u017ce w ich terenie nie b\u0119dzie nieboszczyka \u2014 sami tak powiedzieli \u2014 milicjanci oddali naszym pal\u0105cym wszystkie papierosy, jakie mieli przy sobie i w samochodzie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Poklepali nas wszystkich po plecach, mnie chyba szczeg\u00f3lnie, zaproponowali pomoc w ka\u017cdej sprawie i pojechali.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Cholera! \u2014 powiedzia\u0142em \u2014 Ale numer.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Komendant rok czy dwa p\u00f3\u017aniej zgin\u0105\u0142 w katastrofie \u015bmig\u0142owca. Nie opowie wi\u0119c, jak to by\u0142o, co czuli, gdy zostali bez papieros\u00f3w, ale za to z kompletem \u017cywych na swoim terenie<a href=\"#_ftn4\" name=\"_ftnref4\"><sup>[4]<\/sup><\/a>.<\/p>\n<hr width=\"50%\" \/>\n<pre><a href=\"#_ftnref1\" name=\"_ftn1\"><sup>[1]<\/sup><\/a> Gdyby kto\u015b mia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci, to wyja\u015bniam: to pani Pro\u0144ko \u015bpiewa, \u017ce lubi deszcz w Cisnej\r\n\r\n<a href=\"#_ftnref2\" name=\"_ftn2\"><sup>[2]<\/sup><\/a> Na moim obozie w 1996 roku biwakowali\u015bmy tu\u017c obok opisanego miejsca. Jeden z moich m\u0142odych przyjaci\u00f3\u0142, Mario, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie przeczyta\u0142 pierwsze wydanie tej ksi\u0105\u017cki, przybieg\u0142 do mnie radosny: \u201eJu\u017c wiem, jak brzmia\u0142o to 'Dzieee!' \u2014 O, s\u0142yszysz?!\u201d Dziadek w\u0142a\u015bnie pogania\u0142 krowy, a jego okrzyk niewiele si\u0119 zmieni\u0142 przez tych par\u0119 lat!\r\n\r\n<a href=\"#_ftnref3\" name=\"_ftn3\"><sup>[3]<\/sup><\/a> <em>Tak zwano niegdy\u015b policj\u0119, ale to by\u0142o bardzo, bardzo dawno temu<\/em>\r\n\r\n<a href=\"#_ftnref4\" name=\"_ftn4\">[4]<\/a> Wiele lat min\u0119\u0142o od tego zdarzenia. Po nim by\u0142o wiele zdarze\u0144 w tym miejscu, przy kt\u00f3rych nas nie by\u0142o. Ostatecznie zak\u0142ad psychiatryczny wzbogaci\u0142 si\u0119 o jednego rezydenta wi\u0119cej, ja za\u015b na pewno wiedzia\u0142em ju\u017c, \u017ce szcz\u0119\u015bcie nam towarzyszy\u0142o. W 100%!<\/pre>\n<h6><span style=\"color: #ffcc99;\">Opowie\u015b\u0107 pochodzi z ksi\u0105\u017cki &#8222;<em>Survival po polsku<\/em>&#8222;<\/span><\/h6>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jest taka miejscowo\u015b\u0107 na po\u0142udniu Polski, w kt\u00f3rej wci\u0105\u017c pada. Mo\u017ce nie \u201ewci\u0105\u017c\u201d, ale kiedy tam jestem, to zawsze mam troch\u0119 deszczu, a w dodatku pewna pani piosenkarka \u2014 lubi\u0119 j\u0105 bardzo, ale nie w takiej chwili \u2014 zawsze mi &hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/?page_id=5423\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":84,"menu_order":35,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/5423"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=5423"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/5423\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5437,"href":"https:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/5423\/revisions\/5437"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/84"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.survival.edu.pl\/wp-index.php\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=5423"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}